Łukasz Błaszczyk precyzyjnie ustawia grupę spieniającą ekspresu do kawy w pracowni Upiekło Mu Się
Rzemiosło i technologia

Za każdym wypiekiem stoi proces, którego nie da się przyspieszyć.

Dobry produkt to nie przypadek ani szczęśliwy przepis. To temperatura, czas, powtarzalność i tysiące drobnych decyzji podejmowanych każdego dnia w pracowni. Tak wygląda warsztat, technika i konsekwencja, które stoją za marką Upiekło Mu Się.

Warsztat, krok pierwszy

Ciasto, które wymaga czasu

Croissant zaczyna się długo przed piecem. Laminowanie — czyli przekładanie ciasta warstwami masła — to proces, którego nie da się przyspieszyć bez utraty jakości. Temperatura ciasta, temperatura masła i czas odpoczynku między składaniami muszą się ze sobą zgadzać co do stopnia.

Łukasz Błaszczyk laminuje ciasto croissantowe, warstwując masło i ciasto
Precyzyjne formowanie ciasta croissantowego w pracowni Upiekło Mu Się Ręczna praca nad ciastem maślanym — etap laminowania Łukasz Błaszczyk kontroluje strukturę ciasta przed wypiekiem Przygotowanie ciasta croissantowego na blacie roboczym pracowni
Warsztat, krok drugi

Czekolada w rękach rzemieślnika

Temperowanie czekolady to jedna z najbardziej wymagających umiejętności w cukiernictwie — odpowiednia krystalizacja decyduje o połysku, chrupnięciu i trwałości dekoracji. W Upiekło Mu Się każda dekoracja czekoladowa powstaje ręcznie, bez skrótów i gotowych szablonów.

Temperowanie czekolady na marmurowym blacie w pracowni Upiekło Mu Się
Łukasz Błaszczyk precyzyjnie dekoruje deser czekoladą Ręczne formowanie dekoracji czekoladowej narzędziem cukierniczym Detal pracy z czekoladą — precyzja ruchu rzemieślnika Polewanie deseru roztopioną czekoladą w pracowni Upiekło Mu Się
Warsztat, krok trzeci

Rytuał i precyzja

Dzień w pracowni ma swój rytm — zaczyna się od pierwszej kawy i skupienia, a kończy na ostatnim detalu dopracowanym na torcie. To właśnie ta konsekwencja, powtarzana każdego dnia, sprawia, że jakość nie jest przypadkiem, tylko standardem.

Łukasz Błaszczyk oprósza deser cukrem pudrem — ostatni etap dekoracji
Parzenie kawy w pracowni Upiekło Mu Się — poranny rytuał przed pracą Precyzyjne wykończenie deseru czekoladą w pracowni Łukasz Błaszczyk dekoruje tort owocami — finalny detal Oprószanie gotowego tortu cukrem pudrem, ostatni krok przed podaniem

To nie przypadek, że każdy detal ma znaczenie. To metoda pracy, którą Łukasz rozwija od 2003 roku — i którą czuć w każdym croissancie, torcie i bochenku chleba wychodzącym z tej pracowni.